piątek, 28 listopada 2014

Prolog.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam białą róże na wycieraczce przed drzwiami do mojego mieszkania, uśmiechnęłam się i pomyślałam: " Jakie to miłe." Przy róży nie znalazłam jednak ani wizytówki, ani żadnego bilecika. Ktoś najwyraźniej pragnął pozostać anonimowy. "Kto to mógł być ?"  - zaczęłam się zastanawiać wieczorem. Mieszkam sama, praca w dużej, zagranicznej firmie pochłania czały mój wolny czas, wracam późno do domu. W napiętym kalendarzu zajeć nie mam czasu na tajemniczych wielbicieli. Ale następnego dnia na wycieraczce znów zobaczyłam białą róże. Kolejnego dnia jeszcze jedna. I tak dzień po dniu. Kiedy po trzech miesiącach wchodzę wieczorem do ciemnej klatki w budynku, w którym mieszkam, i idę po schodach, z każdym moim krokiem mój strach narasta. Serce podchodzi mi do gardła, gdy pomyślę, że on może czaić się piętro wyżej, że zaraz do mnie podbiegnie. Modlę się, żeby wycieraczka była pusta. Ale nie jest...

4 komentarze:

  1. Fajnie i bardzi ciekawie sie zapowiada..
    Czekam na pierwdzy rozdział. ;)
    Naat

    OdpowiedzUsuń
  2. Będe czytała super sie zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada sie BOSKO *>* MAM NADZIEJE ŻE KOLEJNE ROZDIAŁY BĘDĄ MNIE TAK POCHŁANIAŁY JAK PROLOG <3 :D WENY ŻYCZE

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny prolog.
    Strasznie wciąga.
    Czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń